Zgódź się na jego smaczne Bio raw ciasteczka, a strona będzie działać płynnie i szybko.
Klikając „Akceptuję“ wyrażasz zgodę na użycie WSZYSTKICH plików cookie. Klikając „Ustawienia“ możesz określić swoje preferencje. Więcej informacji tutaj.
Home/Blog/Biohacking czy mitohacking? Ostatecznie decydują mitochondria.
Biohacking czy mitohacking? Ostatecznie decydują mitochondria.
Kiedyś była to codzienna rzeczywistość naszych rodziców i dziadków, a dziś nazywamy to nowocześnie „biohackingiem”. Znasz to, prawda? Dziadkowie nie mieli ciepłej wody, więc kąpali się w zimnej – choć nie musieli nazywać tego tak jak dziś, na przykład „ekspozycją na zimno”.
Pokażemy Ci, dlaczego w rzeczywistości nigdy nie chodziło wyłącznie o nowoczesny biohacking, lecz raczej o naturalną dbałość o mitochondria i rytm dobowy. To właśnie nazywamy mitohackingiem.
Jak już omawialiśmy w artykule Jak zacząć z biohackingiem, biohacking to podejście, w którym próbujemy „zhakować” własne ciało i umysł. Z jednej strony polega na zmianie stylu życia oraz pracy z ciałem, oddechem i umysłem, z drugiej – na wykorzystaniu nowoczesnych technologii, suplementów i wiedzy naukowej. Biohacking jest dla każdego, kto chce być szczęśliwszy, bardziej produktywny, skoncentrowany i odporny oraz rzadziej chorować. Może pomóc w:
Zwiększeniu kondycji fizycznej.
Poprawie samopoczucia psychicznego.
Wzmocnieniu odporności.
Redukcji masy ciała i obniżeniu ciśnienia.
Poprawie jakości snu i trawienia.
Zwiększeniu produktywności i nastroju.
Teraz przyjrzyjmy się mitohackingowi i kluczowej różnicy.
Czym jest mitohacking i jaka jest różnica między biohackingiem a mitohackingiem:
Jak mogliście usłyszeć w wideo, mitohacking różni się już na poziomie podejścia – stawia na pierwszym miejscu dwie rzeczy: mitochondria oraz środowisko/światło.
Mitochondria – każdą decyzję oceniamy w kontekście ich wsparcia: czy to im służy?
Środowisko i światło – świadomie dostosowujemy światło, które towarzyszy nam w ciągu dnia i życia.
Dopiero gdy zadbamy o te dwa filary, możemy dodawać kolejne elementy. To główna różnica między biohackingiem a mitohackingiem.
Biohacker często wykorzystuje technologie i suplementy, by uzupełnić to, czego organizmowi brakuje.
Mitochondriak (mitohacker) najpierw wzmacnia mitochondria, wiedząc, że silne mitochondria same produkują to, co potrzebne.
Przykład:
Melatonina to hormon, który organizm – a nawet mitochondria – produkują samodzielnie (m.in. w odpowiedzi na światło podczerwone i UV). Jeśli zaczniemy suplementować ją z zewnątrz, ciało może zmniejszyć własną produkcję. A jeśli już produkuje jej mniej – co stanie się później?
Dlaczego dziś powinniśmy skupić się przede wszystkim na mitochondriach:
Na przykładzie melatoniny widać, dlaczego kluczowe jest skupienie się na mitochondriach (naszych małych „elektrowniach”) oraz na środowisku i świetle, które nas otacza.
Jeśli przez cały dzień przebywamy wyłącznie pod sztucznym oświetleniem, pozbawionym światła podczerwonego i UV, a na słońcu spędzamy tylko kilka minut w ubraniu i okularach przeciwsłonecznych, nasze mitochondria i rytm dobowy nie są w stanie prawidłowo produkować i regulować melatoniny.
Dotyczy to także innych hormonów, jakości snu, apetytu i poziomu energii. Dlatego w EasyLight najpierw edukujemy, a następnie oferujemy praktyczne rozwiązania i narzędzia do poprawy środowiska domowego i pracy.
Zobaczmy jakie.
Praktyczne wskazówki, jak wprowadzić mitohacking do codziennego życia:
1. Spójrz na światło wokół siebie. Jeśli większość dnia spędzasz w biurze lub w domu, prawdopodobnie brakuje Ci światła czerwonego i podczerwonego.
Rób częste przerwy, wychodź do okna, na balkon, spaceruj i eksponuj się na naturalne światło.
Poniżej widzisz porównanie widma światła słonecznego i ekranu w pomieszczeniu. W naturze mamy pełne spektrum, w tym UV i ogromną ilość światła czerwonego oraz podczerwonego. W pomieszczeniach dominuje światło niebieskie.
2. Jeśli masz problemy ze snem lub energią – wprowadź terapię światłem czerwonym.
Grounding (uziemianie) to przewodzące połączenie z ziemią, umożliwiające czerpanie elektronów i redukcję napięcia powierzchniowego.
Jeśli nie masz możliwości chodzić boso, rozwiązaniem są uziemione buty barefoot Mitochondriak®, które pozwalają korzystać z benefitów groundingu przy każdym kroku.