Przedsprzedaż Maxi UVB 2026 25% TANIEJ TUTAJ
Wysyłka na terenie całej EU (powyżej 380 PLN gratis)
W dzisiejszym krótkim i praktycznym artykule opiszę kilka wskazówek na podstawie moich osobistych doświadczeń dotyczących tego, jak ustawić dzieciom naturalny rytm dnia, szczególnie ten świetlny i nocny. Nazywam się Erik Lachký, mam dwoje dzieci – dwuletniego syna i małe niemowlę – więc o „rozrywkę” mam zapewnioną :D. Opiszę, jak wygląda nasz zwykły dzień, a przede wszystkim rytm moich dzieci.
 (1).png)
Plan dzisiejszego artykułu:
Poranek zaczyna się naturalnym przebudzeniem, bez budzika. W ciągu roku godzina wstawania delikatnie się zmienia – zależy to od sezonu oraz od tego, że dzieci naturalnie kierują się instynktem, zgodnie z rytmem dobowym i światłem.
Samo przebudzenie trwa zazwyczaj 10–15 minut – leżymy, przeciągamy się, nic nie jest wymuszone – a dopiero potem wstajemy. Następnie czas na poranną higienę. Zawsze odbywa się ona przy maksymalnie przytłumionym czerwonym świetle, najlepiej gdzieś w tle, a latem przy naturalnym świetle słonecznym, gdy świt następuje wcześnie.
Po tym spokojnym przebudzeniu następuje naturalny „reset” na nowy dzień. Tym resetem jest światło. W okresach, gdy świt jest wcześnie, najlepszym rozwiązaniem jest słońce. Rano wychodzimy przynajmniej na balkon, aby wystawić się na światło słoneczne. Gdy świt jest później, jest pochmurno lub pada, korzystamy z panelu na podczerwień. To zawsze świetny start dnia – zarówno dla dorosłych, jak i dzieci.
Dopiero po tym rytuale, gdy minie trochę czasu od przebudzenia i na zewnątrz jest już jasno, przychodzi pora na śniadanie i dzień może w pełni się rozpocząć.
W ciągu dnia nie może zabraknąć ruchu, co u dzieci jest zupełnie naturalne. Żadne małe dziecko nie usiedzi w miejscu :D. Jednak absolutnym priorytetem jest naturalne środowisko. Oznacza to, że każdego dnia – w miarę możliwości – spędzamy z dziećmi czas na zewnątrz.
Latem ten czas jest naturalnie dłuższy. Wykorzystujemy maksymalnie okres, gdy dni są długie i ciepłe. Dzieci mają kontakt ze słońcem i naturą. Korzystamy z tego, że mogą mieć mniej ubrań lub chodzić boso – szczególnie na czystej trawie – aby rozwijały naturalny ruch i czerpały korzyści z uziemienia.
 (1).png)
Czas po zachodzie słońca jest bardzo ważny – zarówno dla małych, jak i dużych dzieci. Środowisko, w jakim dziecko przebywa między zachodem słońca a snem, ma ogromny wpływ na jakość snu, rozwój i funkcjonowanie rytmu dobowego.
Wieczorem naturalne dla człowieka jest ciemność lub delikatne światło – np. świeca, kominek czy przytłumione czerwone światło. Zdecydowanie nie mocna biała LED czy ekran. Tego rodzaju światła warto unikać – zarówno dzieci, jak i dorośli.
Po zmroku wracamy do domu. Zasłony są zasunięte, a w domu świeci się już tylko na czerwono. Dzieci naturalnie rozumieją, że dzień się kończy i zbliża się noc. Uspokajają się i same sygnalizują gotowość do snu. Zasypianie zazwyczaj nie trwa długo. W przypadku starszego, dwuletniego syna noce są zwykle spokojne. Niemowlę oczywiście budzi się w nocy, ale ponowne zasypianie jest szybkie, a przerwy między pobudkami z czasem się wydłużają.
Latem często przebywamy na zewnątrz aż do zachodu słońca, więc nie trzeba dodatkowo „rozwiązywać” kwestii oświetlenia – jest jeszcze jasno lub przynajmniej półmrok.
1. Wystawiaj dzieci bardziej na naturalne światło niż na sztuczne.
2. Poranek zaczynaj od naturalnego światła lub czerwonego – nigdy od niebieskiego czy ekranu.
3. W ciągu dnia ogranicz (najlepiej całkowicie) przebywanie dzieci pod sztucznym niebieskim światłem, szczególnie ekranami.
4. Po zachodzie słońca całkowicie unikaj niebieskiego światła. W przypadku starszych dzieci można użyć okularów blokujących światło niebieskie, natomiast u młodszych najlepiej całkowicie wyeliminować to światło z otoczenia.
5. Dzieci naturalnie wiedzą, kiedy powinny iść spać. Jeśli zimą chcą iść spać już o 18:00, nie należy ich „na siłę” przetrzymywać do późna za pomocą światła czy telewizora. Taki tryb w dłuższej perspektywie zaburza naturalny rytm dobowy.
Dzieci to małe, doskonałe istoty, które kierują się instynktem – dopóki im w tym nie przeszkodzimy. Gdy są wystawione na naturalne środowisko i doświadczają dnia oraz nocy w ich prawdziwej formie, ich zachowanie i rytm są zupełnie inne niż u dzieci wychowywanych przed ekranami i w sztucznym świetle.
Małe dziecko – podobnie jak dorosły – żyjące w zgodzie z naturalnymi warunkami (u nas występują pory roku) latem będzie aktywne dłużej, a zimą, gdy ciemno jest już o 16:00, naturalnie poczuje senność wcześniej. Sporadyczne zaburzenie rytmu (urodziny, wesele, podróż) nie zaszkodzi, lecz codzienne ignorowanie naturalnych instynktów i światła może mieć długofalowy wpływ na rozwój i zdrowie.