Chrapanie. Częsty problem, który dotyka wiele osób, a zwykle przez jedną chrapiącą osobę cierpi cała rodzina, bo nikt nie może się wyspać.
Jeśli również Tobie chrapanie nie daje w nocy spać, przygotowaliśmy dla Ciebie krótkie studium przypadku z życia, które pokazuje proste rozwiązanie. Zobacz, jak ten problem rozwiązała pewna przykładowa rodzina dzięki małemu trikowi – taśmie na usta Mitochondriak® dla lepszego snu .
Dziś przygotowaliśmy dla Was prawdziwą historię (małe studium przypadku) z życia czteroosobowej rodziny, w której być może odnajdziecie również siebie.
Oto plan dzisiejszego artykułu:
Najpierw opiszemy rodzinę, z którą przeprowadziliśmy to studium przypadku:
Aby zachować anonimowość prawdziwej rodziny, opowiemy ich historię, używając innych imion. :)
1. Ojciec rodziny – nazwijmy go Jurek, to typowy 40-latek pracujący fizycznie 8 godzin dziennie. Czasem po pracy wypije z kolegami piwo albo wyskoczy na siłownię. Lubi solidną, sycącą kolację, a przed snem zdarza mu się oglądać telewizję. Przez nieoptymalny styl życia jego sen stopniowo się pogorszył i zaczął chrapać.
2. Jego żona Zuzia, 40-letnia mama pracująca w biurze, która oprócz pracy zajmuje się domem i dziećmi, z miesiąca na miesiąc coraz częściej budziła się w nocy przez głośne chrapanie męża. Rano była niewyspana i rozdrażniona, miała większe cienie pod oczami, w ciągu dnia brakowało jej energii, gorzej znosiła stres w pracy i dziecięce wybryki.
3. Ich dwoje dzieci – mały Jurek i mała Zuzia – to pełne energii szkolniaki, które oprócz zabawy uwielbiają sport, rower, taniec i czytanie bajek z mamą i tatą.
Ponieważ rodzina mieszka w niewielkim 3-pokojowym mieszkaniu, głośne chrapanie taty czasem budziło również dzieci. Rano trudniej było wstać do szkoły, mama musiała je namawiać, a czasem kończyło się to porannymi „sprzeczkami” (kto tego nie zna? :D)
Oto trudności, które w ostatnich miesiącach dotykały tę rodzinę:
- pogorszona jakość snu
- poranne cienie pod oczami
- większe spożycie kawy u Jurka i Zuzi
- większe zużycie kolagenu i kremów u Zuzi, by ukryć pogarszającą się kondycję skóry
- gorszy nastrój i sporadyczne kłótnie
- gorsze oceny dzieci w szkole
- a także rzeczy, których często nie zauważamy, takie jak zaburzony rytm dobowy (cyrkadianowy), szybsze starzenie się itd.
Co Zuzia wypróbowała najpierw, zanim sięgnęła po taśmy na usta?
Prosimy się nie śmiać – wiele osób przez to przeszło. Wśród trików Zuzi były:
- Piłeczka tenisowa w piżamie, aby chrapiący nie spał na plecach.
Efekt? Bez większego sensu, a z czasem pojawiły się bóle pleców.
- Krople na chrapanie – nazywały się podobno Adenol.
Efekt? Działały, ale powodowały pieczenie śluzówki nosa i gardła, więc trzeba było z nich zrezygnować.
- Nocne budzenie męża i przekładanie go na bok.
Efekt? 5 minut ciszy, po czym Jurek znów przewracał się na plecy i chrapał dalej.
Po kilku tygodniach prób efekt był taki sam – chrapanie trwało. Małżonkowie postanowili więc spróbować ostatniej opcji – taśmy na usta . W internecie znaleźli taśmy na usta przeciw chrapaniu Mitochondriak® – i tu do gry weszliśmy my! :)
Jak to wszystko przebiegało i co zmieniło się w rodzinie po zastosowaniu taśm?
Jurek i Zuzia uznali, że nie mają nic do stracenia i postanowili wypróbować taśmy. W opakowaniu znajdowała się czytelna instrukcja, taśmy są łatwe w aplikacji i dobrze trzymają się ust. Zasypianie z nimi jest komfortowe, a w razie potrzeby oddechu przez usta taśma może się delikatnie odkleić.
Pierwsze noce Jurek nie odczuwał dużej różnicy, ale zaskoczeniem było to, gdy Zuzia powiedziała mu, że prawie w ogóle nie słyszała już jego chrapania. Jurek nadal regularnie używał taśm, a Zuzia zaczęła czytać na różnych kobiecych forach, gdzie mamy wymieniają się doświadczeniami, że oddychanie przez nos wspiera produkcję tlenku azotu oraz wpływa na wydzielanie melatoniny, co poprawia jakość snu i regenerację . :)
Zuzia nie wytrzymała i „pożyczyła” kilka taśm Jurkowi, by sama je przetestować. Była mile zaskoczona – taśma trzymała się świetnie, a ona budziła się bardziej wypoczęta. Niestety kilka dni później wybuchła mała kłótnia, bo Jurek zauważył, że jego zapas taśm w tajemniczy sposób szybko zniknął. Szybko ustalili „sprawcę” i wspólnie postanowili zamówić kolejne opakowanie, by oboje używać taśm przez co najmniej 2 miesiące i obiektywnie ocenić efekty.
Pewnie zastanawiasz się, jak wygląda ich życie dziś? Oto odpowiedź:
Oprócz taśm na usta zdecydowali się również na cały pakiet Mitochondriak® STARTER i zaczęli w pełni korzystać z prostych rozwiązań wspierających rytm dobowy. W pokoju dzieci, salonie i sypialni używają już wyłącznie czerwonych żarówek bez światła niebieskiego , w toalecie zamontowali nocne czerwone światło z czujnikiem ruchu , a Zuzia i Jurek ustalili, że jeśli wieczorem oglądają telewizję, zakładają czerwone okulary blokujące światło niebieskie .
Dziś, po kilku tygodniach, rodzina budzi się rano wypoczęta, dzieci łatwiej zasypiają przy przytłumionym czerwonym świetle, Jurek przestał chrapać i oddycha głównie przez nos, Zuzia nie ma już porannych cieni pod oczami, a dzięki lepszej jakości snu poprawiła się również ich odporność.
A wisienką na torcie jest to, że dzieci tak bardzo polubiły czerwone okulary rodziców, że zaczęły je „pożyczać” i bawić się w Iron Mana.

.jpg)