Przedsprzedaż Maxi UVB 2026 25% TANIEJ TUTAJ
Wysyłka na terenie całej EU (powyżej 380 PLN gratis)

Co to znaczy być mitochondrykiem i żyć jak mitochondriak?

Mitochondriak,... bądź jak Mitochondriak,... w kółko to słowo „Mitochondriak”. Co to właściwie znaczy być Mitochondriakiem i żyć jak Mitochondriak? Dla nowicjusza może to wyglądać jak zwykła marka, ale wcale tak nie jest. Mitochondriak to styl życia, który w swojej istocie prowadzili już (nieświadomie) nasi przodkowie, bo jest oparty na fundamentach natury. Dziś coraz mocniej wraca na pierwszy plan właśnie dzięki swojej naturalności i kontaktowi z przyrodą. Mitochondriak stoi na mitochondriach, świetle, wodzie i biofizyce, a nie na kaloriach ani na nowoczesnych „hackach” czy ekstremach.

A każdy, kto twierdzi inaczej albo chce rozwiązywać swoje zdrowie i wydolność tym, że zacznie od suplementów, diety czy treningu... po prostu nie jest Mitochondriakiem!

 

Podsumowanie artykułu

 

Dlaczego i jak powstało słowo Mitochondriak? Co właściwie oznacza?

Słowo Mitochondriak, które dziś jest już dość znane i którego ludzie coraz częściej szukają, nie powstało z marketingu ani z potrzeby stworzenia kolejnej „łatki”. Mitochondriak to coś, co w pewnym sensie było tu zawsze, a samo nazwanie przyszło z długotrwałego wewnętrznego dysonansu. Z poczucia, że sposób, w jaki od lat mówimy o zdrowiu, wydolności i energii, omija sedno. W kółko kręcimy się wokół jedzenia, treningów, kalorii, suplementów i motywacji, ale realne ciało działa według zupełnie innych praw. Fizycznych, nie moralnych.

Jak kiedyś powiedział znany Einstein: „Robić wciąż to samo i oczekiwać innego rezultatu to definicja szaleństwa!” I dokładnie o to chodzi. Cały trend fitness i suplementy są od dekady na fali, ludzie dbają o siebie coraz bardziej, a statystycznie jest z nami gorzej i gorzej. A powód, dlaczego tak się dzieje, wydaje się bardzo prosty.

Powodem jest sam punkt widzenia na własne zdrowie. I właśnie tutaj dochodzimy do istoty Mitochondriaka.

Ja też, Jaroslav Lachký (founder i CEO Mitochondriak®), przez to przeszedłem. Przez długie lata miałem poczucie, że w systemie zdrowia i wydolności coś po prostu nie gra. I choć od dziecka uważam się za dość inteligentną osobę, musiałem przyznać, że byłem dość „głupi”, że nie dotarło do mnie wcześniej. Bo nigdy nie chodziło o kalorie ani witaminy, ani o te standardowe rzeczy, które wszędzie słyszymy. Zawsze chodziło o nasze ŚRODOWISKO i ŚWIATŁO, w którym żyjemy. To one wpływają na nasze mitochondria, a mitochondria potem wpływają na całe nasze życie, zdrowie i wydolność.

Słowo Mitochondriak nie powstało więc jako marka, ale jako nazwa postawy. Oznacza człowieka, który przestaje patrzeć na ciało jak na prymitywny silnik spalinowy i zaczyna je widzieć jako biofizyczny system, stale będący w kontakcie ze światłem i środowiskiem. W ten sposób delikatnie odróżnia się i od biohackingu, który często rozwiązuje izolowane „interwencje”, i od ezoteryki, która czasem całkiem odcina się od realiów ciała.

Mitochondriak stoi więc gdzieś pomiędzy. Rozumie swoje ciało i biofizykę, a wszystkich odpowiedzi szuka w naturze, która nieustannie wpływa na nasze mitochondria. I zgadnij jak. Przez światło. Przez „zmienną”, która jest z nami cały czas, a mimo to 99% populacji bierze ją za oczywistość, dopóki nie zgaśnie. I nie zauważa, że ma większy wpływ niż jedzenie, które wkładamy do ust!

Red Light therapy by Mitochondriak

 

Dlaczego zdrowie i energia nie są tylko o kaloriach czy treningu, ale o fizyce i świetle?

Przyzwyczailiśmy się wierzyć, że energia to motywacja, siła woli i „ustawienie głowy”. Teraz szczerze. Gdybyś zamknął oczy i miał wyobrazić sobie drogę do zdrowia, jak by wyglądała? Większość z nas kojarzy wydolność i zdrowie z motywacyjnymi filmami, gdzie ktoś ćwiczy, poci się, przygotowuje pełnoziarniste „dobre jedzenie” i bierze specjalne witaminy czy suplementy. A co, jeśli to pomyłka?

Energia nie jest konceptem psychologicznym ani jakąś „bytowością”, którą po prostu przyjmiemy i koniec. Energia to fizyka. Przepływ elektronów, praca protonów, stan wody, jakość światła i timing sygnałów. Energia to coś, co cały czas przez nas płynie, tylko zawsze chodziło o to, jak ją zatrzymujemy i wykorzystujemy. I właśnie tutaj wchodzą mitochondria. Organella, które fascynowały mnie już dawno i do dziś fascynują każdego Mitochondriaka. Stąd ta nazwa – Mitochondriak. Człowiek, który rozumie znaczenie mitochondriów.

Jeśli mitochondria nie mają dobrych warunków, ciało po prostu nie wytworzy energii albo nie potrafi jej właściwie transformować.

 

Dlaczego w mojej/naszej pracy ciągle wracamy do mitochondriów?

Mitochondria są wspólnym mianownikiem wszystkiego, co przez lata obserwowałem u siebie i u innych, i z każdym rokiem czuję to mocniej. Nawet trend „longevity”, do którego dołączają miliony ludzi, w tym naukowcy, przynosi wciąż nowe badania, które potwierdzają jedno – znaczenie mitochondriów.

Zdrowie, wydolność, sen, nastrój, odporność, trawienie. Wszystko prędzej czy później rozbija się właśnie o ich poziom. Dlatego powstanie naszej firmy, produktów i całej marki Mitochondriak® było naturalnym skutkiem kilkuletniej drogi. Najpierw samokształcenie, eksperymenty i zmiana własnego życia. Z czasem dołączali kolejni ludzie i dziś światłem oraz mitochondriami interesuje się coraz więcej osób. I naturalnie pojawiła się potrzeba stworzenia środowiska i „narzędzi”, które pozwolą ludziom zastosować to, co zrozumieli. Dlatego wszystkie produkty Mitochondriak® od początku są inne. To, co nas odróżnia, to nasza DROGA i HISTORIA.

 

Czym są mitochondria językiem laika?

Skoro mitochondria ciągle przewijają się w naszych treściach, często pytacie, dlaczego nie wrócić do podstaw.

Typowa odpowiedź biohackera brzmi: „mitochondria to małe elektrownie”. W praktyce to uproszczenie, które bardziej miesza niż pomaga. Mitochondria nie są spalarniami. Są transformatorami. Pracują na elektronach, protonach, świetle i wodzie. Energia w ciele nie powstaje ze spalania kalorii, tylko z zarządzania napięciem elektrycznym. O wyniku decyduje ilość i jakość elektronów oraz protonów i światło, które tym steruje.

ATP nie jest źródłem energii, tylko jej skutkiem. Jeśli mitochondrium ma dobry redoks, ATP powstaje naturalnie. Jeśli nie, ciało szuka innych dróg. Dlatego ktoś może jeść „idealnie” pięć razy dziennie i wciąż czuć się źle, a innemu wystarczy jeść raz czy dwa razy dziennie i ma pełno energii. Problem nie leży w paliwie, tylko w zdolności systemu do pracy z nim.

 

Dlaczego światło i woda tworzą podstawę energii i zdrowia? Czyli równanie życia: Światło + Woda = Energia.

Światło nie służy tylko do tego, żeby widzieć. Światło to informacja. Poranne światło mówi ciału, która jest godzina, wieczorna ciemność pozwala na regenerację. Czerwone i bliska podczerwień (NIR) były z nami przez całą ewolucję i są dla mitochondriów kluczowe. A potem jest jeszcze UV, które wspiera wzrost i funkcję. W naturze mamy to wszystko ciągle pod ręką, ale w nowoczesnym, sztucznym środowisku niemal całkowicie to stłumiliśmy.

Gdy ciało nie dostaje czerwieni, bliskiej podczerwieni (NIR) ani UV, mitochondria produkują mniej wody, woda traci swoją „pojemność” i przestaje działać jak bateria. To zjawisko fachowo nazywa się „exclusion zone”, zajmuje się nim Gerald Pollack i dziś nie jest to już tylko hasło, ale pojęcie naukowe.

Woda + właściwe światło = prawdziwa bateria.

Gdy zabierzemy jedną część równania, wszystko się sypie.

 

Czym różni się styl życia Mitochondriaka od biohackingu? I dlaczego Mitochondriak nie przepada za słowem Biohacker?

Być Mitochondriakiem nie znaczy żyć ekstremalnie. Nie szuka skrótów ani specjalnych biohacków. Najpierw poznaje swoje mitochondria, rozumie, co im służy, a co szkodzi, i dopiero potem dopasowuje styl życia i środowisko. Dlatego osobiście nie lubię słowa biohacking. Sama nazwa sugeruje, że coś „hakujemy”. Po co hackować, skoro wystarczy lepiej słuchać i rozumieć mitochondria oraz środowisko wokół?

Mitochondriak najpierw się uczy, poznaje, myśli, a dopiero potem działa. Kiedy zrozumiemy mitochondria, wiele rzeczy układa się samo. Dieta się upraszcza, trening zaczyna mieć sens, sen się pogłębia i wszystko zaczyna do siebie pasować.

 

Dlaczego powstała marka Mitochondriak® i nasze produkty

Jeśli dotarłeś aż tutaj, odpowiedź jest jasna. Produkty Mitochondriak® nigdy nie były celem. Były skutkiem. Powstały z potrzeby dania ludziom narzędzi, które pasują do filozofii, a nie do trendów. Od początku rozwiązywaliśmy temat długości fal, pulsacji, spektrum i UV. Nigdy nie poszliśmy za trendami jak większość – i okazało się, że poszliśmy właściwą drogą. Dowodem jest to, że dziś inni nas naśladują i kopiują.

Nasza marka nigdy nie skupiała się przede wszystkim na sprzedaży, ale na idei i edukacji – i tak zostanie. Ty też możesz pomóc, idąc przykładem: zamiast liczyć kalorie, skup się na środowisku, w którym żyjesz, jak świecisz wieczorem, kiedy chodzisz spać i na wielu innych rzeczach.

 

Wyzwanie 14 dni! Co realnie dzieje się w ciele, gdy zaczynasz żyć jak Mitochondriak?

Chcesz przetestować życie Mitochondriaka? Oto proste wyzwanie. Niczego nie potrzebujesz, a nawet zaoszczędzisz. Wystarczy chęć i kilka dni konsekwencji:

  • Wstawaj każdego ranka, także w weekend, o tej samej porze. Na przykład o 6:00.
  • Po przebudzeniu nie wystawiaj się na sztuczne światło ani ekrany. Rano jest tylko TWOJE. Pomedituj, rozciągnij się, złap oddech, wypij szklankę wody i przez minimum 5 minut wystaw się na środowisko zewnętrzne – na dworze albo przy oknie.
  • Zjedz 2, maksymalnie 3 jakościowe posiłki dziennie w odstępach co najmniej 4 godzin, kolację najpóźniej 4 godziny przed snem.
  • Po zachodzie słońca blokuj światło niebieskie, a jeśli świecisz, używaj tylko przytłumionego światła pomarańczowo-czerwonego.
  • Przed snem czytaj i kładź się o tej samej porze tak, by spać przynajmniej 7-8 godzin.
  • W ciągu dnia rób przerwy i jak najczęściej wychodź na zewnątrz albo chociaż podejdź do otwartego okna, żeby złapać jak najwięcej naturalnego światła słonecznego.

To wszystko na start. Zmiany nie będą dramatyczne, ale przy konsekwencji przyjdą. Energia będzie stabilniejsza, sen głębszy, regeneracja lepsza, a głowa spokojniejsza.

Poprawi się trawienie i regularność wypróżnień. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że nieregularność przez ostatnie 10 lat policzyłbym na palcach jednej ręki. Naturalnie będziesz jeść mniej, często tylko dwa razy dziennie, i zaoszczędzisz. To wszystko są przejawy wyższego redoksu – stylu życia Mitochondriaka.

Wystarczy 14 dni i możesz to sprawdzić sam!

 

To jak, dołączysz też do Mitochondriaków? :)

Jeśli ten sposób patrzenia z Tobą rezonuje i masz ochotę badać, uczyć się i nieść tę myśl dalej, naturalnie stajesz się częścią kierunku, który może zmienić rozumienie zdrowia i energii.

Mitochondriak nie jest klubem ani tożsamością. To kierunek. Każdy może iść tą drogą własnym tempem i na swój sposób. Nie chodzi o cel, tylko o drogę.

 

Jeśli nasze myśli z Państwem rezonują – pomóżcie je nieść dalej. Oznaczcie nas w mediach społecznościowych.

#Mitochondriak